wtorek, 18 grudnia 2012

08

Dziś widzę nas w mroku przyglądających się papierosowemu dymowi, który w mroźnym powietrzu rozpływa się wolniej, wygląda jak kłębek puszystej waty...

Dwa lata temu siedzieliśmy razem na ławce. Otaczał nas śnieg i aura niepewności. To właśnie wtedy zabrałeś kawałek dawnej mnie, bym dzisiaj była lepsza.
Dnia 23.12.2010 napisałam w dzienniku: "Siedzieliśmy wtedy sami. Bo mnie zaprosił, bo chciał i ja chciałam.(...) gdy podniosłam głowę, przytulił swoją twarz do mojej. Nie był to pierwszy raz, ale ten miał być wyjątkowy." 
Lubię czasami otworzyć ten opowiadający o moich najlepszych chwilach zeszyt, lubię zajrzeć w swoje własne szczęście i poczuć bijące między stronami serce przeszłości; mój oddech, który od lat mieszka w tych kartach i woła "więcej!" Tak, ta zastygła gdzieś w czasie przeszłym niepewność była piękna, lecz namiętność i Twoje błyszczące na niebiesko;) zielone oczy znaczą o wiele więcej niż całe moje życie.

Widzę nas dwa lata temu i ogarnia mnie przyjemne ciepło. Dziś trwamy, jesteśmy, i nadal razem wpatrujemy w ten sam zadymiony horyzont. Przynajmniej raz w tygodniu zasypiam w Twoich ramionach. Wszystko to nawet pomimo, że czasem się gubię.

gwiazdy mają nas dosyć

28 komentarzy:

  1. ech... liczyłam na jakieś smutne zakończenie... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo melancholia?!:D ja liczę na szczęśliwe zakończenie, albo raczej jego brak ;)

      Usuń
    2. no no, tak ogólnie to też życzę, żeby zakończenia nie było. ;) ale właśnie tak melancholijnie to leciało i myślałam, że będzie wielkie jebudu na koniec.

      Usuń
  2. Ależ cudownie jest czytać o szczęściu. :) Pięknie, naprawdę pięknie.

    Oby to trwało. Wiem o czym piszesz, bo i ja jestem obecnie bardzo szczęśliwa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Me gusta bardzo ten wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U Ciebie to się nie dziwię, że nie ma śniegu:) Nie ten klimat... A co do tego, że nie czujesz świąt-nie dziwię się, nie tylko Ty tak masz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale dwa lata temu i trzy był śnieg! :p a w tamtym roku i w tym już niestety nie i jak tu wspominać takie piękne chwile bez tego śniegu..:)

      Usuń
  5. Ja wyrzuciłam stare pamiętniki z dobrych czasów, za dużo mi przypominały. Myślałam, że to pomoże, ale nie, bo w mojej pamięci zapisało się znacznie więcej niżna tych kartkach. Piekło wspomnień... Możesz się cieszyć, że u Ciebie trwa to chociaż nadal.

    OdpowiedzUsuń
  6. jak ładnie! masz dryg do pisania takich tekstów :) ja też początkowo myślałam, że skończy się smutno, ale na szczęście nie. super, wszystkiego najlepszego Wam życzę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No chyba najlepiej wychodzą mi refleksje, kurczę. Mam zdolności do dramatyzowania. Dziękuję :)

      Usuń
    2. dramatyzowanie jest spoko, jestesmy babami w końcu xD

      co do komentarza u mnie, dobra historia z tym menedżerem stacji :p ale tak samo, jak z tą babą, która się na mnie wkurzała - nie rozumiem, dlaczego po prostu ludzie nie mogą zwrócić się do nas bezpośrednio... rozumiem, że przydarzyło Ci się to w Anglii? nie tylko w Polsce takie atrakcje? ;)

      Usuń
    3. W Anglii i to była jedyna przygoda ze mną w roli głównej. Wiem, powinnam była te nogi zdjąć od razu, ale facet mnie zirytował:D

      W Polsce co pamiętam, to jak jechaliśmy autokarem na wakacje jak byłam mała - moja matka odchyliła mi i bratu do tyłu fotele, a facet za nami zrobił jej awanturę. No kurwa samotnej matce z dwójką małych dzieci za to, że odchyliła (jak wszyscy) fotel trochę do tyłu bo kładła nas spać. Ciężko mi to pojąć.

      Usuń
    4. ludzie sa nienormalni :D lubia robic problemy z wszystkiego.

      Usuń
  7. Nawet nie wiesz jak miło się to czyta:)) Dajesz wiarę w Miłość!

    Życzę Wam jak najwięcej takich lat, zakochańce!:***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz że Ty też swoimi tekstami? Dziękuję!:D

      Usuń
    2. Jeśli tak, to dziekuje. ale u nas jakby na to nie patrzec to dopiero poczatek jest... Cztery miesiace to niewiele, porownujac z waszymi dwoma latami. Nie jest sztuka, gdy jest pieknie po kilku miesiacach. Sztuka jest, gdy to sie utrzymuje przez lata:) Caly czas...

      Usuń
    3. Kiedy czytałam ten tekst z jointami, to wydał mi się magiczny. I trochę podobny do naszego. Kiedy dwie osoby naprawdę pasują do siebie, potrafią się też dobrze razem bawić. Ta swoboda. Nie umiem tego ująć ale wiem że wiesz o co mi chodzi:D Też życzę Ci jak najwięcej takich lat :)

      Usuń
    4. Jak ja z nim spędzam czas to też czuję się, jakby to magia była, jakaś piękna bajka... Nieprawdopodobne. Ja lubiłam zawsze te romantyczne filmy i wątki miłosne wszędzie, ale czy do końca wierzyłam, że to NAPRAWDĘ istnieje? Tak wielkie uczucie, że ludzie są gotowi za siebie wskoczyć w ogień? Chyba nie. I zaczęłam wierzyć, to jest piękne. Nauczyłam się kochać.. :)
      Wiem, o co Ci chodzi. Ta swoboda jest najlepsza, bo zawsze w swojej drugiej połówce chciałam mieć też takiego kumpla do wygłupów, przyjaciela do zwierzeń. I mam :))

      Usuń
    5. Dokładnie, mężczyzna i przyjaciel w jednym :) jak pomyślę o tym co było wcześniej.. nie miałam ochoty się zwierzać, lubiłam być złośliwa bo miałam poczucie przewagi i zero sumienia.
      Z nim tak nie jest. Nie będzie drugiego takiego, który zaakceptuje mnie w całości, bo.. dałam mu wszystko:)

      Usuń
  8. Moje stare pamiętniki poszły do pieca. I chyba dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiem, wiem...Teoretycznie powinnyśmy rozumieć siebie nawzajem-ona mnie, że czegoś nie mam i chciałabym się tym z kimś podzielić, a ja ją, że może nie zawsze jej rady są najlepsze(a kiedyś wydawało mi się, że tak jest...). Tak czy inaczej, obie jesteśmy równo winne tej sytuacji. Wiem, że pewnie przydałby się jej odpoczynek, ale mi nie zawsze się chce, i tak dalej, i tak dalej. Niemniej jednak trzebaby to jakoś rozwiązać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mocno trzymam za was kciuki! Mam nadzieję, że też znajdę sobie kogoś, z kim naprawdę bym chciała spędzać czas i być.

    OdpowiedzUsuń
  11. To bardzo wiele, móc tak razem trwać. Ciesz się tym i niech to trwa:)

    OdpowiedzUsuń
  12. pięknie to opisałaś..
    też mam taki zeszyt

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniale to opisałaś. Trzymam kciuki za wasz związek ;)
    tez lubię czasem poprzeglądać swoje stare zeszyty. Jednak zazwyczaj pukam się w czoło, gdy czytam moje wywody. Myślę wtedy 'czemu musiałam być taka głupia?'

    OdpowiedzUsuń
  14. Za oknem śnieg, a tutaj taka ciepła notka :> Ciekawe jest to, że prowadzisz takie zapiski, podoba mi się to :>

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)
    www.filmowe-abecadlo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Uśmiecham się szeroko sama do siebie, i wysyłam ten uśmiecham w Twoim kierunku, właśnie teraz. Życzę Wam kolejnych rocznic, jeszcze bardzo wielu. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. wesolych swiat! duzo weny do pisania takich fajnych rzeczy ;) buziaki

    OdpowiedzUsuń