środa, 9 stycznia 2013

13

Jeszcze przed świętami przeszła mi przez głowę myśl - a jeśli nie będę miała pomysłu na kolejne posty? Zostawić tego bloga, tak jak poprzednie? Ale myśl ta szybko rozwiała się w ogromie kolejnych napływających codzień pomysłów na posty - lub zwyczajnych, wymagających uzewnętrznienia żali. Ale nie będę Was tu zawalać moim życiem, bo nie z takim założeniem założyłam tego bloga. Nie tym razem.

Share Week
Tak więc dziś co innego. (...) polecacie twórców, których dobrze się Wam w ostatnim czasie czytało lub oglądało. Wymieniacie ich w prostej liście razem z krótkimi uzasadnieniami, aby czytelnik/widz mógł szybko i łatwo podjąć decyzję, czy w ogóle zainteresuje się daną propozycją. (...) minimum 3 polecenia, najlepiej 5.
A bo ParanoJa mnie "klepła", to trza swą powinność spełnić. Zastanawiałam się przez moment, jak podołam tej inicjatywie (nie będę nikogo klepać, ale każdego kto czyta namawiam do zajrzenia w wyżej wymieniony link i zastanowienia się, czy nie odwiedzacie jakiegoś bloga którego warto by było polecić szerszemu gronu), bo na ogół nie odwiedzam lajfstajlowych blogów, czy vlogów. Nie odwiedzam też blogów recenzenckich, bo zwykle jedna na dziesięć książek (czy jeden na dziesięć filmów) przypadnie mi do gustu.
Tak mi się ta myśl wryła w mózg, że nie mogłam zasnąć. W końcu wymyśliłam co Wam polecę - albo raczej, co tu promotorsko i egoistycznie podlinkuję.

Zaczniemy od Ani. Żeby Was tytuł bloga nie zmylił, nie ma tam nic o malowaniu. Jeszcze dobrze nie obczaiłam tego bloga, ale zdecydowanie warto zajrzeć. Znajdziemy tam wiele dobrego, a przede wszystkim motywacje do działania (zamierzam zabrać się za słoik szczęśliwych chwil:D) na własną korzyść.

Archiwum Chaosu. Już od kilku miesięcy odzwiedzam blog Milexici, tym bardziej, że zgadzam się niemal z każdym poglądem sarkastycznej autorki. ;) Milexica porusza u siebie każdy aspekt codzienności; od relacji międzyludzkich, po politykę. Brutalnie i ironicznie, ale i z humorem. Tak, żeby do każdego dotarło.

I na koniec, jeśli ktoś lubi chory humor (nie nazwałabym tego czarnym humorem), to zapraszam do Rumblefisha. Nie będę tu opisywać jego postów - to trzeba przeczytać. Myśli, które smyrają podświadomość każdego z nas, a Rumblefish je łapie i opisuje. O karłach, o Polsce i życiu rozkminiacza z ironią godną człowieka palącego... ale ten pan twierdzi, że ziółko jest przereklamowane. Nie wiem, jak do Was, ale do mnie trafia BEZBŁĘDNIE. :)

13 komentarzy:

  1. No wiesz.. toś ze mnie tyrana zrobiła:) nie słuchajcie jej, jam łagodna jak baranek tylko się wysłowić nie "umnę" :)
    Dzięki za typ.

    OdpowiedzUsuń
  2. Anię i Milexicę mam już ogarnięte i też czytam na bieżąco. Mam takie zboczenie - niezbyt wygodne - że muszę całego bloga przeczytać, zanim zacznę go normalnie po ludzku śledzić. :D Rumblefisha zaraz ogarnę. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę? a czytałaś wszystkie moje posty:D?!

      Usuń
    2. oczywiście, że tak. na szczęście u Ciebie nie było tego dużo. :D

      Usuń
  3. miłe uczucie zobaczyć siebie na takiej liście, a za słoik weź się od razu, polecam! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wena zawsze przychodzi niespodziewanie :)
    http://to-ja-spadam.blogspot.com/ lubię Bine ;)
    i http://wyindywidualizowanaentuzjastka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. dodaję te blogi do kart i zajrzę w wolnej chwili :)
    blogi, na które zaglądam, są generalnie znane, więc nie ma co polecać ;d

    OdpowiedzUsuń